Z dzienniczka uwag....

 

 

Z satysfakcją przedstawiam Państwu znaleziony ostatnio w strasznie zasyfionym pudle swój dzienniczek ucznia z końca lat 80 XX wieku (ale to brzmi, jakbym miał ze sto lat). Znajdą w nim Państwo uwagi, jakie kwiat polskiego nauczycielstwa i edukatorstwa miał do mojego zachowania. W zasadzie zastanawiam się czy nie pójść z tym do prokuratora :)

Zachęcam do przesyłania swoich dzienniczków uwag. Stwórzmy jak najpełniejszy obraz polskiego nauczycielstwa!

Potem to wszystko zbierzemy i zaniesiemy do Narodowego Instytutu Wychowania, albo przekażemy nowemu rządowi za pośrednictwem Radia Maryja (jest już taka praktyka!).

 

 

 

strona 1

 

strona 2

 

strona 3