na basenie
na basenie...    
 

       

 

        

 

 

 

Ponieważ rodzice nie mieli co ze mną zrobić, posłali mnie na basen, żebym trenował pływanie.

Ćwiczyłem codziennie po 1,5 godz. przez jakieś 11 lat. Potem przestałem, bo pojechałem na studia do Warszawy.

Teraz próbuję powrócić na basen i odzyskać formę. Rekordu Polski raczej nie pobiję :) ale na wyścigach old boy'ów mogę jeszcze powalczyć.